0 osób lubi ten post
Jest wiele przesądów dotyczących ciąży np. farbowanie włosów - czy szkodzi w okresie ciąży? Z jakimi jeszcze przesądami spotykacie się na co dzień i które uważacie za prawdziwe?
0 osób lubi ten post
helo,
jeśli chodzi o włosy, to słyszałam coś w stylu, że nie można ich obcinać w ciąży. Oprócz tego moja babcia miała swoje różne spostrzeżenia na temat włosów kobiety w ciąży, potrafiła powiedzieć na podstawie ich wyglądu jakiej płci będzie dziecko. I tak kobieta majaca włosy lśniące, witalne i na pierwszy rzut oka zdrowe- miała przepowiedzianego chłopczyka, natomiast włosy o rozdwojonych końcówkach, matowe i pozbawione życia- miały świadczyć o płci żeńskiej. Szczerze mówiąc to nie wiem czy dać temu wiarę, ale chyba coś jest na rzeczy. U nas w rodzinie wszystkie przepowiednie babcine, miały swój pozytywny finał. Słyszałam jeszcze coś o obserwacji paznokci w ciąży. Ale to już inny wątek:)
0 osób lubi ten post
o a co z paznokciami, pod jakim kątem je obserwować? A wierzycie w przesąd, który mówi, żeby nie nosić w ciąży paska, czy to totalny zabobon?
0 osób lubi ten post
Dagmara napisał:
Jest wiele przesądów dotyczących ciąży np. farbowanie włosów - czy szkodzi w okresie ciąży? Z jakimi jeszcze przesądami spotykacie się na co dzień i które uważacie za prawdziwe?
No właśnie, jak to jest z tym farbowaniem włosów? Można farbować, czy lepiej nie?
0 osób lubi ten post
Cześć,
ja słyszałam że włosów nie można farmować z powodu chemikaliów zawartych w farbie które mogą wnikać do organizmu przez skórę głowy i z krwią dotrzeć do maluszka. Nie wiem czy to prawda czy też nie aczkolwiek ja wstrzmuję się od farbowania włosów.
0 osób lubi ten post
Deli napisał:
Cześć,
ja słyszałam że włosów nie można farmować z powodu chemikaliów zawartych w farbie które mogą wnikać do organizmu przez skórę głowy i z krwią dotrzeć do maluszka. Nie wiem czy to prawda czy też nie aczkolwiek ja wstrzmuję się od farbowania włosów.
Gdzieś ostatnio czytałam artykuł o tym, żeby rzeczywiście nie farbować włosów w tym okresie. I nie jest to związane z zabobonem, że dziecko urodzi się z kolorem włosów w odcieniu farby jaką używała mama;-)
Rzeczywiście "chemia" może wnikać do organizmu maluszka.
Pozdrawiam wszystkie szczęśliwe mamuśki z odrostami;-)
0 osób lubi ten post
A ja pytałam fryzjerki i powiedziała mi, że to chodzi o amoniak, a są już farby bez amoniaku. Czy jest jakaś mama, która farbuje włosy farbą bez amoniaku? Wiadomo, że lepiej być ostrożnym, ale do końca ciąży jeszcze tyle czasu, a odrosty coraz większe...
0 osób lubi ten post
Z tego co mówiła moja fryzjerka, farby bez amoniaku nie powinny być szkodliwe. Zagrożone są raczej fryzjerki, które są w ciąży i pracują w czasie ciąży, ponieważ mają kontakt z wieloma środkami chemicznymi. Słyszałam też, że nie można malować paznokci, ale z tego co czytałam to raczej zabobon, spowodany tym, że lakiery mają intensywny zapach, który może powodać u kobiety w ciąży zawroty głowy i mdłości. Wiecie coś o tym? Co myślicie? Czy malowanie paznokci może szkodzić dziecku?
0 osób lubi ten post
Witam,
No nie popadajmy w jakąś paranoję! Obecnie, jestem z drugim dzieckiem w ciąży i malowałam paznokcie od początku ciąży. Za pierwszym razem pamiętam, że też malowałam paznokcie i nic się nie działo. Wiadomo we wszystkim należy mieć umiar. Myślę, że to są takie własnie zabobony, ale przynam, że kobiety lubią o takich rzeczach rozmawiać...Z takich rzeczy, których nie należy napewno robić- to opalanie sie w solarium, no chyba, że ktos ma inne zdanie???
0 osób lubi ten post
Ostatnio trafiłam na artykuł o przesądach w ciąży. Nie jestem przesądna, więc wywołał u mnie uśmiech:) Ale...ile tego jest!
Np.
- jeśli czegoś się przestraszysz i złapiesz jakąś część ciała to dziecko będzie miało w tym miejscu myszkę,
-nie wolno kupować wyprawki niemowlęcej, bo przynosi to pecha (ale to w takim razie kiedy ją kupić?!),
- a najlepsze dwa przesądy na koniec
1. jeśli mama chce, żeby jej dziecko miało kręcone włosy - ma przytulić barana
2. w ciąży nie wolno się malować, bo " dziecko zejdzie na złą drogę"
To tak na poprawę humoru:)
0 osób lubi ten post
A ja mam coraz większe wątpliwości, co do tego farbowania włosów. Teraz znowu czytałam, że nie można farbować tylko w pierwszym trymestrze, a później już tak. Chyba jednak wybiorę się do fryzjera i poproszę o zafarbowanie włosów jakąś delikatną farbą. Czy to nie jest dobry pomysł? Co robić?
0 osób lubi ten post
Dagmara napisał:
A ja mam coraz większe wątpliwości, co do tego farbowania włosów. Teraz znowu czytałam, że nie można farbować tylko w pierwszym trymestrze, a później już tak. Chyba jednak wybiorę się do fryzjera i poproszę o zafarbowanie włosów jakąś delikatną farbą. Czy to nie jest dobry pomysł? Co robić?
Ja też jestem właśnie w I trymestrze i zastanawiałam się czy iść do fryzjera, ale myślę, że poczekam. Nie wiem jak to będzie za parę tygodniu, jak odrosty będą większe, ale na razie się trzymam
0 osób lubi ten post
Trzymaj się Marysiu! Przez te parę tygodni wytrzymasz, a przecież na szali jest ZDROWIE dziecka!!
0 osób lubi ten post
mch napisał:
Trzymaj się Marysiu! Przez te parę tygodni wytrzymasz, a przecież na szali jest ZDROWIE dziecka!!
Przesądy albo nie... jestem zdania, że nie warto farbować włosów. Już nie chodzi o jakieś gusła, ale o zwykłą chemię, która przenika do organizmu. Wytrzymasz przez te parę miesięcy! Wszystko dla dobra dziecka!
0 osób lubi ten post
Jakby tak wszystko dało się zaplanować, to chyba najlepiej w ogóle nie zaczynać farbować. Ja niestety jestem blondynką i cierpię z powodu odrostów. Nie ukrywam wygląda to źle - ale czytałam że II, III trymestr można farbować np. tonerem. Jeszcze porozmawiam na ten temat ze swoją fryzjerką
0 osób lubi ten post
Madziu najlepiej zrobisz jak porozmawiasz ze swoim fryzjerem. On powinien coś Ci doradzic w tym temacie. A jak nie, to zawsze można powiedzieć, że to taki nowy trend:)
0 osób lubi ten post
Dagmara napisał:
o a co z paznokciami, pod jakim kątem je obserwować? A wierzycie w przesąd, który mówi, żeby nie nosić w ciąży paska, czy to totalny zabobon?
Dowiedziałaś się o co chodzi z tym przesądem odnośnie noszenia paska? O co chodzi? Mam nosić spodnie w zębach:)
Z tym farbowaniem włosów, to rzeczywiście sama chemia, która przenika do organizmu dziecka, a także matki...Ja nie farbuję włosów.
0 osób lubi ten post
Ciężarówka napisał:
Dagmara napisał:
o a co z paznokciami, pod jakim kątem je obserwować? A wierzycie w przesąd, który mówi, żeby nie nosić w ciąży paska, czy to totalny zabobon?
Dowiedziałaś się o co chodzi z tym przesądem odnośnie noszenia paska? O co chodzi? Mam nosić spodnie w zębach:)
Z tym farbowaniem włosów, to rzeczywiście sama chemia, która przenika do organizmu dziecka, a także matki...Ja nie farbuję włosów.
No właśnie, co z tym paskiem, o co chodzi!!! To jakiś totalny zabobon...:)
0 osób lubi ten post
Ja nie jestem jakoś specjalnie przesądna, ale coś kiedyś słyszałam o pasku - że nie powinno się nosić i jakoś nie noszę. Tym bardziej, że już wymieniłam sobie spodnie na ciążowe, żeby nic mnie nie uciskało. Farbowanie włosów - czekam na II trymestr. W pierwszym uważam jednak na takie silne kosmetyki, tym bardziej, że wiele kosmetyków musiałam odstawić ze względu na drażniący zapach, a farba niestety "daje" po nosie. Na pewno nie będę też czekać z przygotowaniem wyprawki, nie wyobrażam sobie jak można czekać na ostatni moment.
0 osób lubi ten post
cześć wszystkim,
a czytałyście coś odnośnie co przemawia, z obserwacji własnego ciała za tym, jaka będzie płec dziecka. Ja ostatnio trafiłam na jakimś portalu na takie różne przepowiednie. Wiadomo, że jeśli już to najlepiej takie rzeczy czytać przed poznaniem płci na USG, a swoja drogą to niezłe doświadczenie może z tego wyjść, bo można sprawdzić czy to się przekłada na rzeczywistość.
No i np. czytałam coś w stylu, że: jeśli Twoje dłonie są szorstkie podczas ciąży, będzie chłopiec, jeśli masz gładkie dłonie to dziewczynka. Jeśli miewasz teraz zimniejsze stopy niż przed zajściem w ciążę, będzie chłopiec, jeśli nic się nie zmieniło będzie dziewczynka.
I takie różne, polecam.
0 osób lubi ten post
witam,
nie wiem czy to można zaliczyć do przesądów w ciąży (chyba nie), ale nie wiem gdzie o tym wspomnieć, więc piszę tutaj- znalazłam fajne kalkulatory: płci, wzrostu i grupy krwi Twojego dziecka w tym programie. Mozna skorzystać i zobaczyć czy się pokrywa z naszymi założeniami. Można to znaleść w sekcji Chłopiec czy dziewczynka- guzik- sprawdź, bo warto. Polecam:)
0 osób lubi ten post
Tak, czytałam, właśnie jestem bardzo ciekawa, czy u mnie się sprawdzi. Akurat przypadło mi do gustu, że dziewczynka odbiera mamie urodę. Mi i niestety mojemu mężowi wydaje się, że wyglądam gorzej..Z kolei mam ciągle ochotę na kwaśne, co zwiastuje chłopca. Uśmiecham się rzadziej wiec dziewczynka..Czuję w kościach, że dziewczynka, ale najważniejsze, żeby było zdrowe.
Te kalkulatory bardzo fajne:) Obliczyłam wzrost i płeć. Wychodzi chłopiec, czyli odwrotnie niż w przesądach:)
0 osób lubi ten post
witam koleżanki,
no właśnie weszłam do programu i na forum. Czytałam o wszystkich tych przesądach i nie do końca sie z tym zgadzam. Ale korzystałam już z kalkulatorów i powiem, że bardzo fajna sprawa. U nas wychodzi na chłopca i tak też mówi USG, więc chyba tak będzie. Ale polecam te kalkulatory wszystkim, to trochę taka zabawa, ale jak sie juz jest w programie to warto z tego skorzystać!
0 osób lubi ten post
Dagmara napisał:
o a co z paznokciami, pod jakim kątem je obserwować? A wierzycie w przesąd, który mówi, żeby nie nosić w ciąży paska, czy to totalny zabobon?
Z tymi paznokciami, to słyszałam coś w stylu, że jeśli paznokcie rosną szybciej niż zwykle, to może to świadczyć o chłopcu, jeśli nic się nie zmienia, to będzie dziewczynka. Czy w to wierzyć???
0 osób lubi ten post
Płatek napisał:
Dagmara napisał:
o a co z paznokciami, pod jakim kątem je obserwować? A wierzycie w przesąd, który mówi, żeby nie nosić w ciąży paska, czy to totalny zabobon?
Z tymi paznokciami, to słyszałam coś w stylu, że jeśli paznokcie rosną szybciej niż zwykle, to może to świadczyć o chłopcu, jeśli nic się nie zmienia, to będzie dziewczynka. Czy w to wierzyć???
Może jest w tym odrobina prawdy. Jedno, co mogę powiedzieć z własnego doświadczenia...zarówno paznokcie, jak i włosy poprawiły swój wygląd ale to pewnie zasługa hormonów.
Niestety równowaga w przyrodzie musi być zachowana... i jak już paznokcie i włosy i paznokcie wyglądają pieknie, to skóra nie do końca :)
Zabobony zabobonami, a czy nie ważniejsze żeby maleństwo było zdrowe? No chyba, że ktoś ma już gromadkę dziewczynek, a koniecznie chce chłopca...